Blog

Sezon na przeprowadzki.

przeprowadzki zima jesień

Przeprowadzki letnie i wiosenne.

Przeprowadzamy się najchętniej w lato i wiosną. Powód jest oczywisty – dobra pogoda! Większość z nas nerwowo spogląda na prognozy przed własną przeprowadzką. Chcemy by rzeczy nie zamokły w trakcie wynoszenia z budynku, nie zmarzły, nie pobrudziły się. Nieraz nawet w lato pogoda może zaskoczyć. Zmiany klimatyczne spowodowały zmienność pogodową. Nagle w środku letniego upału może zaskoczyć nas ulewa, a nawet grad. Przeważnie jest jedna ciepło i sucho. Wiosna to najlepszy okres na przeprowadzki. Pogoda dopisuje, nie jest ani za zimno ani za ciepło. Ekipa sprawnie realizuje przeprowadzkę.

Upalne utrudnienia.

Latem kiedy temperatury biją kolejne rekordy, ustawodawca jak i lekarze nakazują częstsze przerwy i regularne nawadnianie organizmu. Klient, który umawia się z firmą na rozliczenie godzinowe, w żadnym wypadku nie ma prawa popędzać ekipy. Jest to zarówno kwestia prawna jak i moralna. Pracodawca ponadto zobowiązany jest zaopatrzyć ekipę w odpowiednią ilość wody. Najwięcej zleceń w branży jest latem i wiosną. Wówczas należy pamiętać, aby zamówić przeprowadzkę z większym wyprzedzeniem, co najmniej dwutygodniowym. Mile widziane są napiwki, które rekompensują pracownikom wzmożony wysiłek przy Państwa przeprowadzce. W sezonie na przeprowadzki jest jak w każdej inne branży. Ceny usług, ze względu na znacznie większe zainteresowanie, są wyższe. Spowodowane jest to ciągle rosnącym rynkiem. W kilka lat branża osiągnęła wielkość 8 mld i stale rośnie z roku na rok. A firm nie przybywa, wręcz przeciwnie. Już coraz mniej ludzi korzysta z nieprofesjonalnych, małych firm o niewielkim doświadczeniu. Na cenę wpływają również z roku na roku wyższe koszty utrzymania firmy, pracowników, wyższe ceny paliw, napraw pojazdów i reklam. Przeprowadzki w Gdańsku nadal są jednak w Polsce bardzo tanie. Za zachodnią granicą potrafią być nawet pięć razy droższe, a Klienci doskonale to rozumieją i chętnie zamawiają.

Przeprowadzki jesienne i zimowe.

Jesień i zima to okresy chłodne i mokre. Przeprowadzki często dłużą się, przez padający deszcz, czy dokuczający mróz. Ekipa przeprowadzki często zmuszona jest ściągać kurtki przy każdym wejściu do mieszkania i zakładać je ponownie podczas dojścia do auta z meblami. Różnice temperatur między mieszkaniem a plenerem sprzyjają wychładzaniu organizmu i przeziębieniom. Przeprowadzek jest mniej o połowę i tu pojawia się problem. Słabsze, mniejsze firmy opuszczają ceny aby przetrwać gorszy okres. Często odbywa się to kosztem klienta, który na początku jest zadowolony z taniej usługi.

Cięcie kosztów w okresie poza sezonem.

Oszczędza się najczęściej na jakości pracy. Tańsze materiały lub jej brak, większy pośpiech i mniejsza dokładność przy przeprowadzce, ucinanie wynagrodzenia pracownikom, którzy mogą swoją frustrację wyładowywać na naszych rzeczach! Jest mnóstwo detali, o których Klient nie wie. Dlatego ważne, by cena nie zaskoczyła nas za bardzo. Nawet nie będąc przedsiębiorcą, każdy może w głowie policzyć na szybko. Moja usługa to koszt paliwa, amortyzacji, opłacenia pracowników, reklam, wpływ dla dla firmy oraz podatek 23% od towarów i usług. Zatem cena musi zawierać każdy ten element. Wynajmując ekipę na godziny warto pamiętać, że zimą i jesienią pracuje się o wiele wolniej. Wychłodzony organizm, deszcz, wiatr, śnieg spowalniają pracę. Ponadto wielu Klientów nie ma wówczas już urlopów, więc przeprowadzki odbywają się popołudniami. Na zewnątrz jest już ciemno i trzeba znacznie wolniej i ostrożniej przenosić Wasze rzeczy.